Spłata raty kredytu w obcej walucie

Już od kilku lat możliwe jest spłacanie rat kredytów walutowych w walucie obcej. Dla części kredytobiorców nie jest to żadna nowość, ponieważ ich banki od samego początku oferowały taką możliwość, traktując ją jako standardową usługę bankową. W przypadku równie dużej grupy kredytobiorców była to jedna z wymienionych w umowie możliwości, ale sami klienci nie byli do końca świadomi, że posiadają taką możliwość.

Dla większości osób zadłużonych w obcej walucie nie była to jednak opcja dostępna, ponieważ banki domagały się spłaty w polskim złotym. Teraz już nie mogą tego robić. Nie wszyscy jednak wiedzą, że mogą spłacać kredyt w walucie w jakiej został on zaciągnięty, nie wiedzą również w jaki sposób najkorzystniej to uczynić.

Dlaczego banki nie chcą rat w walutach?

Nie da się ukryć, że banki nie są specjalnie chętne spłatom walutowym. Dlaczego? Ponieważ jest to dla nich utrata dodatkowego zysku. Przy spłacie za pomocą złotówek, kredytobiorca zmuszony jest do zakupu waluty w czasie przebiegu operacji. Zakup ten dokonywany jest w banku po kursie wymiany ustalonej przez bank. Banki są w tym momencie monopolistami.

Od dawien dawna zarabiały na wymianie walut, ale w czasie wzrostu gospodarczego i wysokiego zainteresowania kredytami walutowymi, bezpośrednia wymiana walut stała się jednym z korzystniejszych sposobów na szybki i wysoki zarobek. Spowodowało to charakterystyczny wzrost spreadów, czyli kosztu wymiany walut. Klient nie miał wpływu na taki stan rzeczy, więc zaciskał zęby i płacił.

Niższa rata dzięki spłacie walutowej

Zyski ze spłaty w walucie są oczywiste. Zakładając nawet, że banki podchodzą bardzo konserwatywnie do spreadów i nie starają się wykorzystać sytuacji na niekorzyść klienta, trzeba sobie doliczyć około 5% wartości raty do każdej spłaty. Jest to realny wzrost zadłużenia o 5%, czyli stosunkowo dużo. Spłata w walucie oznacza zaoszczędzenie tej sumy, chociaż pozostaje pytanie, jak właściwie to zrobić?

W końcu aby zdobyć walutę obcą, trzeba gdzieś ją kupić, a żeby ją kupić, trzeba zapłacić spread. Wiele osób policzyło sobie, że różnice pomiędzy spreadami w ich bankach i w kantorach były tak niewielkie, że uzyskiwana oszczędność nie byłaby warta dodatkowego czasu i kłopotu związanego z wymienianiem pieniędzy w ten sposób. Na szczęście pojawiła się dodatkowa opcja – wymiana walut online.

Internetowy kantor wymiany walut

W klasycznym kantorze kupujemy waluty handlarza, który chce nam sprzedać towar. W takich warunkach ceny walut są wysokie. Jeśli jednak zamiast kupna i sprzedaży w tradycyjnym kantorze, zdecydujemy się na wymianę z kimś, kto potrzebuje posiadanych przez nas pieniędzy, możemy zaoszczędzić niemalże cały spread. Zapłacimy tylko za usługę skojarzenia nas z taką osobą, a w dobie Internetu jest to usługa generująca znikome koszty.

Z pomocą przychodzi nam kantor internetowy Amronet.pl. Zakłada się tam konto, wpłaca złotówki, wymienia ze spreadem na poziomie 0,5% na waluty online, które wysyła się na konto walutowe w swoim banku. Potem wystarczy tylko wykonać darmowy przelew na konto kredytu i już rata jest zapłacona. Całość procedury jest bardzo prosta, a oszczędności to zazwyczaj od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych, na każdej racie typowego kredytu w walucie obcej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *